Lepienie pierogów w „Dzień Dobry TVN”


Moja tegoroczną przedświąteczną misją było nauczenie się lepienia pierogów. Sekret idealnego ciasta już odkryłam (napiszę o tym niebawem), jedynie forma pozostała do dopracowania. O owej misji chyba telepatycznie dowiedziała się stacja TVN ponieważ zostałam zaproszona do Cafe TVN na warsztaty lepienia pierogów.

Ja, tona make-up’u i poranna kawa w studiu DDTVN.

Było to bardzo miłe spotkanie kilku osób (wybranych wg nieznanego mi klucza) z Tomkiem Woźniakiem (tvn-owym mistrzem kulinarnym), Kingą Paruzel, Michałem Muskałą (uczestnikami MasterChef’a)

i kucharzem Magdy Gessler Marcinem (ta z powodów zdrowotnych nie pojawiła się). Mogliście zobaczyć nas w sobotnim „Dzień dobry TVN” bo mieliśmy kilka wejść podczas programu. Ok. 10 pojawiła się u nas Kinga Rusin i podpytała naszych prowadzących o pierogowe triki.

Na ten temat toczyła się wśród nas dyskusja. Bo jak wiadomo, ile osób tyle przepisów. Jednakże okazało się, że wszyscy jesteśmy w tej kwestii zgodni: ciepła woda lub mleko, cienkie ciasto i raczej brak jajka, ewentualnie dodatek żółtka lub masła.

Nad technicznym aspektem tworzenia wyrafinowanych kształtów pierogów raczej się nie skupialiśmy. Po prostu wszyscy spontanicznie coś tam lepili. Mnie przez zupełny przypadek na samym początku udała się „szczypanka”. Poćwiczyłam sobie też falbankę, którą robiłam raz, z bardzo marnym skutkiem. Tym razem jednak szło mi dużo lepiej i ostatecznie wszystkim pokazywałam jak się ją robi. Misję świąteczną uważam zatem za wypełnioną.

Bardzo podobały mi się farsze, które zrobiliśmy. Jeden standardowy, z kapustą i grzybami wzbogaciliśmy o pietruszkę co było świetnym pomysłem. Drugi farsz zawierał ugotowanego na parze łososia, czerwoną cebulę, fenkuła, skórkę pomarańczową, miętę i suszoną żurawinę. W moim odczuciu ryba rewelacyjnie komponowała się z fenkułem, ale niekoniecznie ze słodkimi owocami. Niemniej i tak nadzienie smakowało super. Nasza twórczość najwyraźniej spodobała się  jednemu panu, który przyszedł do nas zapytać czy mógłby kupić trochę pierogów :D A potem obserwował nasze poczynania zza szyby.

Moje wczorajsze kulinarne odkrycia nie ograniczały się jedynie do pierogowych farszów. Próbowałm też przewspaniałych śledzi z selerem naciowym i musztardą francuską autorstwa Marcina.

Super był też śledź w kremie z mleczu. I gotowany na wizji barszcz (przepisy tutaj).

Po zakończeniu programu zostawiliśmy nasze pierogi i wróciliśmy na 9-te piętro, do studia DDTVN. Spotkaliśmy tam Joannę Krupę, zrobiliśmy sobie z nią zdjecie, a potem jeszcze sporo innych.

M.in. w kuchni.

Przy stoliku.

I na kanapie.

Bawiłam się świetnie, dowiedziałam kilka nowych rzeczy i spotkałam super ludzi. Rozmowom i śmiechom nie było końca. Wycieczkę do TVN uważam więc za wybitnie udaną :) Ekipa TVN rulez ;)

Kilka dodatkowych zdjęć do obejrzenia w albumie na Facebook’u.

18 komentarzy

  1. Kasiu jak się cieszę że trafiłam na Twój blog:) Pięknie to wszystko sfotografowałaś:) Bardzo się cieszę że Cie poznałam i odnalazłam :) teraz wybieram się na podróż po Krainie Smaku:) całuję i życzę wesołych Świąt :)

Odpowiedz

Twój adres mailowy nie bedzie opublikowany.

*

Możesz użyć języka HTML w postaci takich tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>