Pyszności ze słonecznej kuchni i kilka słów o solar cooking

Dziś opowiem Wam o arcyciekawej poznańskiej nowince – słonecznej restauracji. Posiłki w niej serwowane przygotowywane są w specjalnych urządzeniach skupiających energię słońca i oddającym ją w formie ciepła.

Tak wyglądają te „słoneczne kuchenki”:

Tu znajdziecie artykuł wyjaśniający jak one działają: How Solar Cooking Works?

Zainteresowanym polecam też książkę i stronę „Cooking with sunshine”.

Z nowym konceptem kuchni wyszła restauracja Vine Bridge zlokalizowana przy Moście Jordana na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Na otwartej przestrzeni Mostu urządziła niezwykłą letnią kuchnię – Sun Bridge, czerpiącą z energii słońca.

Od właściciela restauracji, Pana Jarosława Ludwickiego, dowiedziałam się, że Sun Bridge jest pierwszą w Polsce słoneczną restauracją i drugą w Europie. Ta druga mieści się w Finlandii. Mój Google research wykazał, że pomysł wykorzystywania energii Słońca do gotowania jest szerzej znany poza Europą. Doszukałam się np. relacji z solar cooking day w Indiach.

Dzięki inicjatywie Pana Jarosława i my mamy w Polsce taką innowacyjną restaurację. Funkcjonuje w każdy letni słoneczny weeked. Jej oficjalne otwarcie nastąpiło w minioną sobotę i miałam ogromną przyjemność w nim uczestniczyć.

WIĘCEJ ZDJĘĆ w albumie na moim fanpage: Sun cooking w Sun Bridge

Otwarcie Sun Bridge przybrało formę live cookingu połączonego z dużym przyjęciem. Rozpoczęło się bezalkoholowym „aperitifem” w postaci koktajlu z pietruszki.

Napój wiele osób zaciekawił, a szef kuchni Vine Bridge Radosław Nejman zdradził jego zaskakująco nieskomplikowany skład w który wchodzi: natka pietruszki, sok z cytryny, cukier, woda i lód. Podano też bardziej standardowy koktaj bananowy i wodę. Żaden kieliszek nie wyglądał jednak standardowo. Bo każdy zdobił polny kwiat. Na mnie taka dekoracja zrobiła niesamowite wprost wrażenie!

A to był dopiero początek całej serii pozytywnych wrażeń. Po koktajlach podano zupę warzywną, która gotowała się na Słońcu zaledwie 45 minut. Na oczach gości szef kuchni dodał do niej posiekaną lebiodę i śmietankę. Osobiście tę ostatnią bym pominęła, ale smak lebiody i świeżej kalarepy totalnie mnie uwiódł.

Wspomnę w tym miejscu jeszcze, że wszystkie smakołyki serwowane były na ekologicznych, jadalnych talerzach, zrobionych z otrębów.

Po zupie przyszła kolej na degustację sałatki z dzikim roślinami: szczawiem, krwawnikiem i gwiazdnicą, boczniakami smażonymi w solarnym urządzeniu, dressingiem pomarańczowym oraz prażonymi pestkami dyni i słonecznika (zgadnijcie w jaki sposób). Połączenie bardzo ciekawe. Zarówno niecodzienne liście, jak i dressing oraz boczniaki zbierały same pozytywne opinie, a wszyscy goście ochoczo pochłaniali zielone.

Danie główne stanowiły polędwiczki wieprzowe. Przygotowane, rzecz jasna, na słonecznym palniku.

Akompaniamentem dla mięsa było warzywne ragu i olej lniany. Pamiętacie o jego prozdrowotnych właściwościach? Pisałam o nich niedawno, przy okazji podsumowania warsztatów sałatkowych z Oleofarm.

Polędwiczki wyszły bardzo miękkie, soczyste, dopieczone, zupełnie bez zarzutu. I usmażyły się naprawdę szybko.

Mały problem sprawiła jedynie czekolada, która na słońcu nie chciała się stopić, jednocześnie paląc się przy brzegach garnka. Ale czekoladzie takie rzeczy się wybacza. Szczególnie gdy otacza świeże truskawki i posypywana jest sproszkowanym ciastem buraczanym. Ciastem o bardzo intensywnie czerwonym kolorze, zupełnie niekojarzącym się z buraczkami.

Sądziłam, że deser zakończy słoneczne przyjęcie, ale szef kuchni miał w zanadrzu jeszcze jedną niespodziankę – sparzoną, a następnie podsmażaną z cebulą i czosnkiem lebiodę zaprawioną jajkiem. Pan Jarosław umieszczał tę niecodzienną jajecznicę rodem z zielonej łąki na kromkach amarantusowego chleba, posypywał prażonymi ziarnami i obdarowywał takimi kanapeczkami przechodniów.

Smacznie to wszystko brzmi i wygląda prawda? Dokładnie takie właśnie było. Bardzo się cieszę, że mogłam spróbować tylu nieznanych mi wcześniej smakołyków przygotowanych w tak nowatorski sposób. Wy też możecie. Sun Bridge zaprasza na Most Jordana w każdą słoneczną sobotę i niedzielę lata, jeśli Słońce pozwoli. Przed wyjściem zerknijcie na fanpage Vine Bridge by dowiedzieć się czy pozwoliła.

Smacznego słonecznego biesiadowania!

Jeden komentarz

Odpowiedz

Twój adres mailowy nie bedzie opublikowany.

*

Możesz użyć języka HTML w postaci takich tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>