Boże Narodzenie bez wyrzutów sumienia, czyli jak jeść zdrowiej w Święta

Czas Świąt Bożego Narodzenia już od dzieciństwa kojarzy się nam z magiczną atmosferą: gorączką przedświątecznych zakupów, prezentami w tajemniczy sposób pojawiającymi się pod choinką, zapachem pomarańczy i korzennych przypraw, a także… suto zastawionym stołem.

Zdrowych, wesołych…

Trzy dni świętowania często skutkują dodatkowymi kilogramami, wyrzutami sumienia, a czasem nawet wizytą u lekarza. Szpitale w okresie świątecznym standardowo przyjmują nawet  200 pacjentów na dobę z bólami brzucha i nieżytem żołądka.

Nie ma co ukrywać – w Święta jemy zdecydowanie za dużo. Szacuje się, że w czasie Świąt pochłaniamy nawet 5-6 tysięcy kalorii dziennie. To 2-3 razy więcej niż potrzebujemy!

Tradycyjne wigilijne potrawy chociaż postne, wcale nie należą do lekkostrawnych i dietetycznych – stanowią potężną bombę kaloryczną. Smażony karp, smażona kapusta z grzybami, śledzie w oleju, pierogi okraszane masłem i boczkiem, słodka kutia czy maślany sernik to tylko niektóre ze smakołyków (na pewno smakołyków?) którym powinniśmy powiedzieć stanowcze NIE.

Co jeść w święta?

Co zatem jeść w święta? Bo było smacznie, tradycyjnie i zdrowo? Na to pytanie częściowo odpowiedziałam Wam już w ubiegłym roku w wywiadzie o zdrowych Świętach. W tym roku o pomoc w zbieraniu pomysłów na lżejsze Boże Narodzenie poprosiłam Was, w konkursie z serwisem pyszne.pl. Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze sugestie. W kolejnym akapicie je podsumuję. Niestety, nagrodzić mogłam tylko 3 osoby. Zdecydowałam, że nagroda w postaci bonu na zakupy w serwisie pyszne.pl o wartości 50 zł powędruje do Isetty, Justyny oraz Ilony.

Tak jak piszecie:

1.  Ryby dobrze jest piec lub dusić w lekkim sosie, na przykład na bazie winna. Dobrym pomysłem na wigilijną kolację będzie karp w papilotach czy pieczony dorsz w warzywach, a’la po grecku.

2. Ciekawą alternatywą ryby smażonej są pulpeciki rybne. Na wigilię sprawdzą się w lekkim sosie grzybowym, lub koperkowym.

3.  Z dwóch tradycyjnych zup – grzybowej i czerwonego barszczu, ta druga jest znacznie mniej kaloryczna – pod warunkiem jednak, że nie przesadzimy z uszkami lub pierożkami do niej podawanymi.

4.  Do uszek i pierogów możemy dodać mąkę razową – będzie nieco zdrowiej. Zerknijcie na moje ubiegłoroczne uszka orkiszowe. Smakowały super!

5.  Uważajmy by farsz do pierogów by nie był zbyt tłusty! Szczególnie ten z kapustą i grzybami ma tendencję do nasiąkania tłuszczem… Za to taki z niepaloną kaszą gryczaną bądź z kaszą jaglaną i białym twarogiem będzie bardzo zdrowy. Albo pierogi z soczewicą.

6.  Naleśniki do krokietów warto przyrządzić z dodatkiem otrąb i usmażyć bez tłuszczu. Z panierki i obsmażania najlepiej w ogóle zrezygnować, albo ewentualnie zamiast bułki tartej użyć orzechów bądź zmielonego siemienia – kalorii może nie będzie mniej, ale będzie zdrowiej.

7.  Sałatki (warzywne i śledziowe) stracą nieco kalorii, gdy przygotujemy je choćby częściowo z jogurtem naturalnym, zamiast wysokokalorycznego majonezu. Zapraszam na moje ulubione śledzie z cebulką i kiszonym w sosie ziołowym.

8.  A co z deserami? Nie musimy z nich totalnie rezygnować. Kawałek piernika marchewkowego czy ciasta czekoladowego z cukinią bądź buraczkami będzie ok. Polecam też pieczone jabłka pod kruszonką (np. cynamonową), korzenne batoniki musli, ciasteczka owsiane albo lekkie serniki, takie bez masła czy śmietanki. Ostatnio testowałam też pyszny aromatyczny pierniczki miodowe z migdałami i skórką pomarańczową zupełnie bez tłuszczu. Mogę śmiało zachęcać Was do ich upieczenia bo warto.

9.  Pamiętajmy, że owoce są doskonałym deserem. W formie sałatki z cytrusów (pomarańczy, pomelo, grapefruitów) i bananów aromatyzowanych przyprawą piernikową będą deserem wprost wyjątkowym. Rola dietetyczna cytrusów jest nie do przecenienia: zawarte w nich substancje aktywują przemianę materii i ułatwiają trawienie, gdyż pobudzają wydzielanie soków trawiennych.

Tak naprawdę każdą potrawę można odchudzić. Potrzebne są przede wszystkim chęci i tylko odrobina wyobraźni by ciężkie danie kuchni staropolskiej przemienić w pyszne, lekkie danie mądrej kuchni nowopolskiej i nie uronić z niego ani krzty świątecznego klimatu!

A zatem do dzieła!

Nie zapomnijmy również o tym by nasze dzieła jeść z umiarem. Nawet najzdrowsze dania, zjedzone w kosmicznych ilościach, nie będą dla nas dobre! Zawsze dobry będzie natomiast choćby spacer i inne formy ruchu.

4 komentarzy

Odpowiedz

Twój adres mailowy nie bedzie opublikowany.

*

Możesz użyć języka HTML w postaci takich tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>