Letnia Szkoła Kuchni Artystycznej 2014

Po szaleństwie związanym z organizacją Finału BlogerChefa i Pikniku kulinarnego BlogerChefa nadszedł czas na kolejne wyzwanie – Obóz Kuchni Artystycznej z KOMPASEM, który prowadzę już po raz trzeci. W tym roku Interkamp odbywa się w Krynicy-Zdroju, gdzie mamy bardzo fajne warunki i do mieszkania, i do gotowania.

Asia i Malwina – zawsze chętne do zdjęcia i twórczej pracy :)

Zanim przejdę do szczegółów wyjaśnię jeszcze czym jest Interkamp. Interkamp to holistyczny termin obejmujący rozmaite obozy pasji – taneczny, wokalny, gitarowy, aktorski, foto, mangi, kulinarny i wiele wiele innych. Chodzi oczywiście o to by wyjeżdżająca na wakacje młodzież spędzała czas kreatywnie i twórczo, rozwijając i/lub doskonaląc swoje zainteresowania. Każdy obóz prowadzi profesjonalista w danej dziedzinie, a kadra wybierana jest bardzo starannie. Tym bardziej mi miło, że znalazłam się wśród niej.

Program miałam możliwość budować zupełnie od początku i co roku doskonalić. Z kupowaniem potrzebnego sprzętu i egzotycznych produktów nie ma w KOMPASIE najmniejszych problemów, więc mogę robić naprawdę ciekawe zajęcia. W tym roku rozbudowałam program o kuchnię molekularną – bawimy się piankami z syfonów, przygotowujemy zdrowe napoje gazowane, winegrety metodą błyskawicznej infuzji, a perełki molekularne zdobią nasze dania. Na prośbę uczestników dodałam też blok obejmujący pracę z masą cukrową i marcepanową. Ponadto zamówiłam smaczne aromaty, które wykorzystujemy do wypieków. A pieczemy bardzo dużo (nie tylko na słodko rzecz jasna) ponieważ mamy bezpośredni dostęp do pieca konwekcyjnego. Ciasta robią ogromną furorę – młodzież najchętniej piekłaby je codziennie.

Liza i Helena – mistrzynie muffinków, które mogłyby piec je codziennie.

Ale na szczęście wytrawne propozycje w stylu pieczonych roladek tostowych z łososiem czy nuggetsów w płatkach kukurydzianych również zdobyły wielkie uznanie. Dań i deserów robimy mnóstwo bo zapalonych do pracy uczestników jest wielu. Mam w grupie aż 10 pracowitych nastolatków. Spokojnie są w stanie zrealizować 5 przepisów podczas jednego 4-godzinnego bloku. A bloki mamy dwa dziennie. Nie wszystkie są jednak w całości poświęcone gotowaniu. Mamy też trochę teorii. Uczymy się o kuchniach świata, o technikach kulinarnych i rozmawiamy o naszych doświadczeniach w kuchni. Poprowadziłam ponadto dość obszerne szkolenie z savoir-vivre przy stole i organizacji przyjęć.

Większość zajęć odbywa się w ośrodku PANORAMA, w którym mieszkamy. Ale w programie są też trzy wyjścia do pobliskiej restauracji Hydropatia, gdzie uczestnicy gotują w restauracyjnej kuchni. Za nami są już warsztaty pieczenia pizzy w prawdziwym piecu z ogromnym kamieniem (rozgrzewanym do temperatury 340°C) i warsztaty lepienia pierogów. Ostatnie spotkanie poświęcone będzie przekąskom, które przygotujemy na bankiet finałowy.

Update: Już jest mini-filmik, który pokazuje nas na wernisażu/bankiecie:

https://www.youtube.com/watch?v=wWfs9Cd7xqQ

My podczas warsztatów pizzy w Hydropatii.
I podczas przygotowywania pierogów…
Już wszystkie pierożki gotowe!
Możemy rozdawać! Do wyboru pierogi z kapustą lub szpinakiem i fetą.

Postaramy się również wydrukować zdjęcia naszych dań, które robimy na bieżąco. Znaleźliśmy bardzo fotogeniczne ławki z super deskami na których ustawiamy nasze smakołyki i je stylizujemy. Na pewno część z efektów Wam pokażę w kolejnych wpisach. Czeka Was m.in. przepis na super tort z Oreo, zapiekankę jaglaną czy chrupiące nuggetsy.

Aktualnie przygotowujemy się do kręcenia filmów kulinarnych, w których uczestnicy pokażą jak szybko przygotować coś pysznego. Planujemy też blok z obozem mangi, podczas którego zrobimy tradycyjną zupę ramen, tamoyaki i oczywiście sushi.

Dzieje się naprawdę bardzo dużo. Nikt z uczestników, ani kadry się tu nie nudzi. Napisałam Wam tylko o części zajęć. Udaje mi się je (mam nadzieję) całkiem nieźle „ogarniać” dzięki ogromnej pomocy Przemki Jackowicz-Korczyńskiej (mojej KaPo, czyli kadrze pomocniczej), która wspiera mnie absolutnie we wszystkim. Tak dosłownie. Bo prócz tego, że pomaga mi we wszelkich „przyziemnych” sprawach, stanowi dla mnie również duchową podporę. Miewam się tu zatem całkiem dobrze. Wypatrujcie kolejnych wpisów z recepturami zaaprobowanymi przez kilkunastoosobowy zespół degustatorów!

Jak widać mój blog i tablet bardzo się przydają :)

15 komentarzy

  1. Jesteś bezapelacyjnie moim mistrzem! Szkoda, że minęłysmy się turnusami, ale podziwiam i pozdrawiam! :D
    Ania

Odpowiedz

Twój adres mailowy nie bedzie opublikowany.

*

Możesz użyć języka HTML w postaci takich tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>