W Krainie Smaku

Chorwacka sarma

Chorwacka sarma czyli prawie polskie gołąbki. Prawie, ponieważ zawinięte w liście kiszonej, nie świeżej kapusty. O istnieniu produktu pt. Kiselu kupus (całej główki ukiszonej kapusty) dowiedzaiaałam się od Emi, podczas niedawnej wycieczki do Chorwacji. Produkt ów nabyłam i wykorzystałam do potrawy widniejącej na poniższych zdjęciach. Smakowała naprawdę nieźle. Jak dobre gołąbki po prostu. Kwaśna kapusta nie robiła w mojej opinii dużej różnicy.

O swoich planach przygotowania sarmy poinformowałam Mamę, która w międzyczasie zrobiła mały reasearch wśród koleżanek na ten temat. Pamiętała bowiem z dzieciństwa, że kiedyś kisiło się całe główki kapusty również u nas w Polsce. Nie pamiętała natomiast do czego się je wykorzystywało. Okazuje się, że w kilku domach rodzinnych jej znajomych gołąbki w kiszonej kapuście niegdyś powstawały. Nie są więc specjałem czysto chorwackim, ale również staropolskim.

Ugotuj ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Cebulkę pokrój, podsmaż na łyżce oleju i wymieszaj z mięsem, ryżem oraz przyprawami. Farsz nakładaj na liście ukiszonej kapusty i zawijaj jak gołąbki. Umieść w dużym garnku (może być warstwowo), zalej do ok. połowy bulionem. Dodaj koncentrat pomidorowy i duś pod przykryciem ok. 1.5h.

Sarma „na początku drogi”

Po 1.5h duszenia

Na talerzu z groszkiem (z puszki, ale lepszy byłby mrożony)

I w przekroju