W Krainie Smaku

Namiot zdrowia na Starym Rynku „W Krainie Sałatek”

W czwartek, w pierwszy dzień VII Ogólnoplskiego Festiwalu Dobrego Smaku, na tafli Starego Rynku stanął nasz blogerchefowy namiot zdrowia „W krainie sałatek”. Stanowił on strefę konsultacji żywieniowych, gdzie każdy zainteresowany mógł porozmawiać z dietetykiem (ze mną lub Patrycją Kłysz), wykonać analizę składu ciała oraz zjeść pożywną sałatkę o składzie dostosowanym do indywidualnych potrzeb.

Więcej ZDJĘĆ w albumie: Namiot zdrowia „W Krainie Sałatek” podczas OFDS 2013.

Sałatki z wielkim entuzjazmem przyrządzały: Ania, Gosia, Monika oraz Ada, która wyspecjalizowała się w informowaniu gości o produktach jakie mogli skosztować na naszym stoisku. A były to najwyższej jakości składniki:

Szczególnie kremy balsamiczne wzbudziły ogromne zainteresowanie gości oraz blogerek.

Serwowałyśmy trzy rodzaje tego produktu: klasyczną, o smaku jabłka i o smaku malinowym. Wszystkie cieszyły się dużym uznaniem. Atutem kremów jest nie tylko ich wyrafinowany smak, ale także łatwość dozowania i fakt, że ich obecność eliminuje potrzebę przyrządzania sosu sałatkowego. Choć u nas sosy i tak powstawały – vinaigrette z różnymi musztardami, na bazie czerwonego lub balsamicznego octu.

Odwiedzających Festiwal gości bardzo ciekawiły także różne rodzaje oliw jakie wyłożone zostały do ekspozycji. Często pytali czym się różnią, które są do smażenia, które do sałatek, itp. Myślę, że to dobry temat na artykuł. Wkrótce postaram się taki stworzyć i wszystko w nim wyjaśnić.

Tymczasem dodam jeszcze, że goście odwiedzający namiot sałatkowy otrzymywali również inspirujące ulotki (autorstwa mojego i Marka) z przepisami na smakowite sałatki z wykorzystaniem produktów marek Sierpc, Fit&Easy oraz Borges.

Frekwencja i pogoda dopisały niesamowicie. Nawet nie jestem w stanie dokładnie określić ile odwiedziło nas gości. Ale było ich naprawdę dużo. Samych sałatek wydałyśmy ok. 500 szt. Przyjęłyśmy też ok. 150 pacjentów.

Ludzie zgłaszali rozmaite problemy żywieniowe z których najczęstszymi były cukrzyca i… słabość do słodyczy. Cóż wtedy doradzałam? Oczywiście owoce jako zastępniki słodyczy oraz zdrowe desery, np. takie na bazie niedosładzanych cukrem jogurtów, wysokobłonnikowych płatków zbożowych (np. to ciasto z płatków owsianych i musu jabłkowego), galaretek z naturalnych soków. Pewnym rozwiązaniem dla niektórych może być też stosowanie naturalnego słodzika – stewii.

Cała „sałatkowa” ekipa w komplecie. W gustownych fartuszkach z ilookandcook.pl.

Oczywiście wśród ekipy nie zabrakło też drugiej połówki BlogerChef’a – Marka. Ponadto były z nami przemiłe przedstawicielki firmy Sierpc i Borges, które wspierały nas merytorycznie i obsypały upominkami.

Myślę, że idea sałatkowego namiotu bardzo się sprawdziła. Stanowiła doskonałą okazję do zainspirowania ludzi do jedzenia zdrowych sałatek. Oraz pokazania produktów z których te sałatki można błyskawicznie przyrządzić.