W Krainie Smaku

Święta w Poziom 511 z Karolem Okrasą

Tegoroczne święta świętowaliśmy podwójnie. Pierwszy raz w przedświąteczny weekend, w hotelu Poziom 511. Tak, tak, to to samo miejsce w którym organizowaliśmy 4-ty półfinał I Edycji BlogerChefa i 2-gi półfinał II edycji BlogerChefa.

Tym razem mieliśmy tam firmową wigilię połączoną z dodatkowymi atrakcjami – warsztatami kulinarnymi z Karolem Okrasą i warsztatami barmańskimi z Markiem Mocnym.

Zacznę po kolei, od piątkowej wigilii. Menu wyglądało następująco:

Dania wigilijne w Hotelu „Poziom 511”.

Po pysznej kolacji przyszedł Aniołek/Dzieciątko, tudzież wielkopolski Gwiazdor. Przyniósł wiele super prezentów, wśród których znalazła się ładowarka indukcyjna dla mnie 🙂 Może w końcu skończą się kryzysy energetyczne mojego telefonu, które zdarzają się nagminne.

W sobotni poranek udaliśmy się na basen. Z malutką A. Nasza 3-miesięczna Królewna najwyraźniej w wodzie czuła się jak rybka.

Potem przyszła pora na obiadek. Pyszny 🙂

Dania Świąteczne w Poziom 511 – krem z pomidorów, pieczony pstrąg i szarlotka.

Następnie mieliśmy warsztaty barmańskie. Tu powstały różne mniej lub bardziej alkoholowe mieszanki napojów.

Pełen wyrażeń dzień dopełniły warsztaty z Karolem Okrasą.

Trzeba przyznać, że Karol to w 100% profesjonalista, który naprawdę wie jak porwać tłumy. Sposób w jaki mówił, sypał mąkę czy dodawał miód zdecydowanie robiły wrażenie. Fajny dowcip, ciekawe przepisy i  dużo informacji na temat kuchni – tak wspominam te warsztaty. Bardzo podobało mi się, że Karol to nie tylko celebryta, ale także osoba autentycznie zainteresowana gotowaniem, ciekawymi połączeniami smaków i staropolską sztuką kulinarną. Nie jestem w stanie opisać dokładnie dań, które powstały podczas pokazu bo miały sporo składników. Ale tak mniej więcej: strudel z ciasta francuskiego z rybą i kapustą z grzybami, rybka wędzona palonym sianem i zupa rybna.

Po warsztatach z Karolem Okrasą.

Potem mieliśmy jeszcze „normalną” kolację, na którą składały się: