W tym roku, już po raz drugi, miałam ogromną przyjemność poprowadzić wspaniałą letnią Szkołę Kuchni Artystycznej na Mazurach (14-23.07), organizowaną przez Biuro Turystyki Aktywnej Kompas. Ubiegłoroczna, pierwsza odsłona programu (zobacz tutaj), okazała się ogromnym sukcesem. Drugą mogę chyba uznać za jeszcze bardziej udaną 🙂
Pracowałam z ośmioosobową grupą bardzo ambitnej młodzieży. Oto cała ekipa w komplecie. Od lewej: Mateusz, Mikołaj, Martyna, Alicja, Natalia, Marta, Ola i Wiktoria. Przez 10 dni bardzo aktywnie działaliśmy – piekliśmy, gotowaliśmy, uczyliśmy się o żywieniu, kuchniach świata, stylizacji i fotografii kulinarnej.
Nasze poczynania starałam się skrzętnie dokumentować. Zapraszam na fotorelację do mojego albumu na Facebook’u: Szkoła Kuchni Artystycznej 2013. Zapraszam też do korzystania z przepisów jakie zrealizowaliśmy w czasie obozu. Większość znajduje się na blogu, pod tagiem: Szkoła Kuchni Artystycznej 2013.
Znajdziecie zarówno przepisy na słodkości (muffiny, ciasta kruche, ucierane, drożdżowe, francuskie, biszkopty, desery na zimno), jak i zupy, bułeczki, zapiekanki i wiele innych propozycji. Przygotowaliśmy też klasyczne maki-sushi o których możecie przeczytać więcej w poście „sushi”, a także wariację na temat sushi – sushi na słodko, z malinami i twarożkiem.
Wspólne lepienie pasztecików z ciasta francuskiego:
I stylizowanie panna cotty:
Ponadto byliśmy na profesjonalnym pokazie kulinarnym w Giżycku, gdzie zobaczyliśmy jak tworzy się przekąski ze specjalnego pieczywa przeznaczonego na cateringi. Sami też realizowaliśmy dwa cateringi – jeden dla kierownictwa Kompasu, drugi na bankiet, który wystawiliśmy ostatniego wieczoru, po podsumowaniu obozu i rozdaniu specjalnych nagród dla wyróżniających się uczestników – interkampek. Ja z przyjemnością przyznałam dwie – Natalii i Wiktorii za ogromną kreatywność i samodzielność. Niemniej cała grupa była absolutnie fantastyczna. W ciągu dwóch 4h-bloków udało nam się przygotować: tartinki z ciasta francuskiego, koreczki z pastą z soczewicy, serówki (krakersy z pastą serowo-majonezowo-czosnkową), pastę jajeczną z kurczakiem, dip z tuńczykiem i fetą, tort na biszkopcie orzechowym z masą śmietanową i owocami, flapjacks (batoniki owsiano-bakaliowe), tartaletki z ptasim mleczkiem i ciasto jabłkowe.
Zobaczcie sami:
Prócz zajęć praktycznych mieliśmy też teoretyczne – z dietetyki (połączone z praktycznym bilansowaniem jadłospisów), savoir vivre przy stole i różnych kuchniach świata. O technikach kulinarnych, stylizacji kulinarnej, fotografii. Duże zainteresowanie wzbudziła moja mini-prelekcja na temat kuchni molekularnej (pokaz zdjęć obrazujących metodę sous vide, molekularny kawior, molekularne pianki i pudry, lody z ciekłego azotu, itp.)
Dzięki współpracy z obozem filmowym nagraliśmy również własne video kulinarne. Wiktoria i Natalia ugotowały przed kamerą zupę – krem z kalafiora, Martyna i Ala – tortillę, Marta i Ola – ptysie z budyniem herbacianym, a Mikołaj i Mateusz – bałkańskie klopsiki cavapcici.
Wiktoria i Natalia gotowe do nagrywania video kulinarnego:
Większość naszych dzieł udało mi się udokumentować na zdjęciach. Pomysł ze stylizowaniem dań/deserów i robieniem zdjęć spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem. Uczestnicy mocno się „wkręcili” i szybko sami zaczęli dbać o to by ich twórczość jak najlepiej prezentowała się w obiektywie. A prezentowała się przepięknie, co udało nam się pokazać na finałowym bankiecie organizując wernisaż drukowanych zdjęć!
To była naprawdę bardzo Artystyczna Kuchnia! Pełna piękna, wrażeń, emocji, wspaniałej zabawy i nauki.
Relaksu również nie zabrakło – nad jeziorem, malowaliśmy na przykład szklanki.










czemu za moich czasów nie było takich obozów i kolonii 🙂