W Krainie Smaku

Rotondo Fit Food, czyli w końcu możemy jeść zdrowo poza domem!

Nareszcie jest! Miejsce, gdzie można zjeść naprawdę zdrowo, za rozsądną cenę i w dodatku dokładnie tyle ile chcemy! Jutro swoje podwoje otwiera Rotondo Fit Food. Restauracja z jedzeniem na wagę dla której miałam przyjemność współkomponować menu. Tak, dobrze przeczytaliście. W Rotondo Fit Food receptury opracował dietetyk! Stąd w ofercie znajdziecie dania fit, dania bezglutenowe, dania bez laktozy, bez mleka itp.

Wszystkie są opisane i mają wyliczoną wartość kaloryczną. Dokładnie ustaliliśmy gramatury surowców stosowanych do poszczególnych dań, a następnie zważyliśmy porcję gotowej potrawy. Stąd wiemy ile energii dostarczy nam 100 g każdej z propozycji. Nigdy nie będą to puste kalorie ponieważ postaraliśmy się aby nasze dania charakteryzowała wysoka gęstość odżywcza, czyli po prostu żeby były pełne witamin, minerałów i błonnika. Dużo jest u nas kasz, mąki pełnoziarnistej i warzyw. Zupy (jeśli w ogóle) zabielamy chudym mlekiem, mięsa pieczemy, do sałatek dodajemy tylko trochę lekkiego dressingu. Oczywiście wszystko dobrze doprawiamy, bo musi być nie tylko zdrowo, ale i smacznie.

Zobaczcie co przygotowaliśmy na ten tydzień:

Zupy:

Dania główne:

Sałatki:

Ciasta:

Pieczywo:

Poszczególne pozycje będą miały odpowiednie oznaczenia graficzne, które stworzył mój M. To właściwie cały system, który nazwaliśmy „Otwarta karta”. Mam nadzieję, że spodoba się gościom i ułatwi wybór dań.

Część naszych pierwszych testowych propozycji udało mi się sfotografować. Oglądajcie, pamiętając, że wszystko możecie skosztować w Rotondo Fit Food.

Bezglutenowy makaron z pesto brokułowo-słonecznikowym
Sałatka z ciecierzycą
Bezglutenowe muffinki jaglane
Szarlotka bezglutenowa z płatkami kukurydzianymi
Ciasteczka owsiane fit
Chleb jaglany bezglutenowy
Placki z kaszy jaglanej

Zapraszam serdecznie! Również na tym video:

Jeśli macie „niereformowalnych” towarzyszy to też możecie wpaść do Rotondo. Znajduje się tam burgerownia gdzie prócz burgerów o swojskich nazwach kupicie klasyczne wursty. Nie żebym je polecała, ale w końcu każdy ma prawo wyboru. Osobiście nic z tego co poniżej nie próbowałam – pobawiłam się tylko w robienie zdjęć.