Tosty, które pozwoliły mi na zagospodarowanie resztek jakie pozostały mi po wypiekach – muffinkach z masą truflową oraz szarlotce owsianej. Prażone jabłka i masa karmelowa świetnie pasowały do podsmażonego pieczywa. Nie zabrakło również wisienki na torcie. A raczej wielu wiśni. Z kompotu. Uwieńczyły dzieło wręcz genialnie. Połączenie – jabłka + wiśnie (widzieliście je już przy deserze i naleśnikach) to moje tegoroczne odkrycie, które gorąco polecam. Nie mniej gorąco polecam też dzisiejsze odkrycie – masa truflowa + wiśnie.
- dowolne pieczywo (ja użyłam niemiecki żytni chleb)
- jajko
- mleko
- olej do smażenia
- prażone jabłka (u mnie ze skórką pomarańczową) lub mus jabłkowy
- masa krówkowa o smaku trufli
- wiśnie z kompotu
Rozbełtaj jajko z odrobiną mleka. Zamocz w nim pieczywo, z obu stron. Smaż na niewielkiej ilości oleju na złoty kolor. Przełóż na talerz, posmaruj jabłkami lub masą truflową. Serwuj z wiśniami z kompotu. Albo konfiturą wiśniową, jeśli Twój mus nie jest dosładzany. Do słodkiej masy truflowej zdecydowanie konfitur nie polecam.








O, zjadłabym takiego tosta z masą truflową… Wyglądają przepysznie.
O matko, ale pysznie one wyglądają! A o masie truflowej jeszcze nie słyszałam, muszę ją upolować w sklepach koniecznie! 🙂
Zjadłabym takie z checią!;)
oo masa truflowa:))
Tosty<3
Kochana Kasiu, ja się chyba wproszę na takiego tosta!