Upieczony trochę „od niechcenia”, by odmłodzić zakwas. Okazał się jedynm z moich najlepszych chlebów. Mocno razowy, ciężki i wilgotny. Dokładnie taki jak lubię.
Zaczyn:
- ok. 4 łyżki zakwasu
- 1 szklanka mąki żytniej razowej
- 1 szklanka wody
Ciasto właściwe:
- 2 szklanki mąki graham 1850
- 1 szklanka mąki tortowej 450
- 1.5 łyżeczki soli
- 100 g pestek dyni
- ok. 1 szklanka wody
Wymieszaj wszystkie składniki zaczynu, przykryj ściereczką i odstaw na co najmniej 8h. U mnie wyszło 24h. Odłóż 4 łyżki, wstaw do lodówki i użyj do następnego chleba. Do reszty dodaj mąkę, sól, pestki dyni oraz wodę, tak by powstało dość zwarte ciasto. Uformuj bochenek lub umieść w foremce keksowej. Odstaw do wyrośnięcia, na ok 1-2h. Piecz 10 min w temperaturze 220 stopni, a następnie jeszcze 45 min w 180 stopniach.







