Poniższy przepis dedykuję Monice z Pin up cooking looking, największej fance tych kolorowych ciasteczek, które upiekłam na sobotnie spotkanie z okazji piątych urodzin bloga Grażyny. Miałam ochotę przetestować nowe smaki galaretek, jakie niedawno pojawiły się na rynku. Dodałam je po prostu do podstawowego ciasta na kruche ciasteczka (patrz: różane kruche ciastecza), które następnie lekko podkolorowałam barwnikiem spożywczym (to krok opcjonalny). Zdecydowanie najbardziej do gustu przypadły mi żółte ciacha, smakujące ananasowo.
- 350 g masła
- 1 szklanka cukru
- 1 jajko
- 1 łyżeczka olejku cytrynowego
- 3,5 szklanki mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- galaretki: Blue Curacao, Pink Margarita, Pina Colada, Mohito
- barwniki spożywcze: niebieski, czerwony, żółty i zielony
Utrzyj masło z cukrem na jednolitą masę. Dodaj jajko oraz olejek cytrynowy. Wmieszaj przesianą z proszkiem do pieczenia mąkę. Podziel ciasto na 4 części. Do każdej dodaj inną galaretkę i barwnik spożywczy. Uformuj kulki, spłaszcz w dłoniach i ułóż na papierze do pieczenia. Piecz w 180 st. C, ok. 10-12 min, w zależności od wielkości ciastek. Ja zrobiłam 3 porcje dużych (po 12 szt.) i jedną porcję małych, zielonych (24 szt.). Pierwsze partie obtaczałam jeszcze w galaretce, ale ta nieco się paliła pozostawaijąc ciemne plamki. Tak więc te ostatnie były już bez posypki.








Ale obłędne. Bardzo fajny pomysł, podobają mi się niesamowicie!
ale świetne kolorki 😉
ja tez robiłam ale bez barwnika i tak wyszły kolorowe.
Wspaniałe!!! Najbardziej mi smakowały żółte i niebieskie – zrobię na pewną! Buziaki Kochana
Gdyby były dziś otwarte sklepy to robiłabym je już dziś! A tak muszę czekać do jutra :/
oryginalny pomysł na kolorowe ciasteczka, zwłaszcza na piknik z maluchami 🙂
hihi, to te piękne ciasteczka!
Kasiu, były naprawdę dobre!
Ale bajkowe:)!
Witam!
Ile czasu można przechowywać takie ciasteczka?