W Krainie Smaku

Nasze Boże Narodzenie 2015

Tak jak wspominałam w poprzednim wpisie, nasze tegoroczne Święta były podwójne. Najpierw firmowe w hotelu Poziom 511, z warsztatami z Karolem Okrasą, a potem tradycyjne, rodzinne. W tym roku, jak co roku, całą kuchenną stroną Świąt zajęła się Mama. Przygotowała bardzo bogaty catering, który konsumowaliśmy u Babci na Górczynie. Naszym zadaniem było jedynie przygotowanie uszek. Ja ulepiłam ciasto, a M. przygotował farsz grzybowy.

Menu wigilijne wyglądało tak:

Ciasta:

Nasze dania wigilijne 2015 – karp, kapusta z grzybami i kapusta z grochem.
Nasze dania wigilijne 2015 – krokiety z kapustą i grzybami, ciasto „pijak”, babeczki z kremem budyniowym i smażone pieczarki.

W pierwsze święto pojechaliśmy na obiad. Oczywiście stół się uginał. Mama przygotowała sporo smakowitości.

Ponieważ Babcia kupiła duuuży zapas bananów, które szybko dojrzały i koniecznie chciała je w nas wcisnąć, zrobiłam z nich improwizowane koktajle o następującym składzie:

Z naszego świątecznego stołu – kotleciki drobiowe z warzywami, pieczony indyk i koktajle z bananów.

Mimo, że nie zostaliśmy na kolacji, otrzymaliśmy jeszcze sporo na wynos.

Te ostatnie serwowaliśmy z ogórkami konserwowymi, kukurydzą z puszki i kapustą pekińską. Bardzo fajne połączenie – polecam szczególnie tym, którzy pragną by ich Święta były nieco bardziej warzywne 🙂

Pobawiłam się również maminą kapustą z pieczarkami. Dodałam do niej farsz grzybowy do uszek (z cebuli i grzybów, bardzo drobno posiekanych), trochę bulionu grzybowego i makaron łazanki.

Łazanki z kapustą i grzybami.

Makaronu ugotowałam trochę więcej, tak by starczyło jeszcze na łazanki z makiem vel kluski z makiem. Rozkruszyłam do nich maminy makowiec, dodałam trochę waniliowego serka homogenizowanego i to wszystko. Najlepsze były na ciepło 🙂

Łazanki z makiem.